Znów czas jarmarku

Święta Bożego Narodzenia tuż tuż. I podobnie jak wiosną zapraszamy do Młyna na Jarmark Sztuki.
To już w najbliższą niedzielę od 10.00.



Tropiciel Kulturalny 14.12.2011 r.




MIGAWKI Z JARMARKU



Dla tych, którym nie udało się zobaczyć na własne oczy skarbów, pochodzących z pracowni twórców z naszego terenu:
Anny Grzesiowskiej - ceramika,
Elżbiety Janczak Wałaszek - ceramika,
Jerzego Dariusza Nowaka - rzeźba,
zgromadzonych na dwie doby w witowickim młynie - kilka zarejestrowanych obrazków do obejrzenia w galerii - piękne formy - warto było chociażby nasycić oczy.

Tropiciel Kulturalny 17.04.2011 r.




WIELKANOCNY TARG SZTUKI

Warto zobaczyć:
w Witowickim Młynie w najbliższy weekend trochę sztuki w temacie świątecznym:



Tropiciel Kulturalny 11.04.2011 r.




ZAPROSZENIE NA WYSTAWĘ

Wszystkich zainteresowanych bardzo serdecznie zapraszamy do Oławskiego Domu Kultury

w piątek 18. marca 2011 r. o godz. 19.00

na otwarcie wystawy fotograficznej Doroty Jarosz-Franczak.

Wprawdzie wystawę oglądać będzie można do połowy kwietnia, ale w czasie otwarcia odbędzie się jednorazowo pokaz multimedialny, którego warto nie przegapić.


Tropiciel Kulturalny 22.02.2011 r.




DOŻYNKI

Święto Plonów – dziękczynienie za ukończenie prac polowych.

Obchodzone już w czasach Słowian w czasie równonocy jesiennej (23 września).
Najważniejszym symbolem dożynkowym jest wieniec wyplatany z zebranych plonów (czyli tego co urosło na naszych polach i w ogrodach) święcony w kościele, niesiony w uroczystym pochodzie.
Ta tradycja trwa, jak się okazuje - nie brakuje zapału ludziom, którzy wkładają cały swój kunszt i pomysłowość w przygotowywanie, każdego roku, okazałego wieńca.





Tropiciel Kulturalny 23.09.2010 r.




TWÓRCY RAZ JESZCZE

Tym razem malarstwo, rysunek i fotografia.

Takie są dziedziny, którymi zajmuje się Dorota Jarosz-Franczak, mieszkająca w naszej wsi, a chociaż jest tzw. „artystą dyplomowanym” - wiedzie raczej żywot psi - w żadnym tam znaczeniu przenośnym.

Z psami przede wszystkim i wokół psów kręci się jej świat wyobrażeń i nie tylko...

Psy - na co dzień spacerujące przez wieś - można było niegdyś obejrzeć na obrazach wstawianych w galerii oławskiej.



Jednakże tematów interesujących ją, przenikających do twórczości, jest trochę więcej. Coraz więcej w nich klimatów wiejskich, rodzimych....

Można je obejrzeć w galerii lub na blogu.

Tropiciel Kulturalny 07.07.2010 r.





OPRAWY MECZÓW

przygotowywane przez Klub Kibica drużyny Logan Witowice - to prawie widowiska plenerowe, których realizacja wymaga sporego zaangażowania oraz nakładu pracy i środków, ale też i sporej dozy „twórczego pomyślunku”.


Efekt, jaki jest, każdy kto bywa na meczach, sam widzi - i może dać się ponieść (lub też nie).

Dla tych co nie widzieli krótki fotoreportaż.

Tropiciel Kulturalny 02.07.2010 r.





WIOSENNE KLIMATY

Dzięki przygotowaniu projektu przez panią Elę Mossoń w ramach Programu Wspierania Aktywności Lokalnej na Terenach Wiejskich ze środków Fundacji "Europejski Fundusz Rozwoju Wsi Polskiej" "RAZEM MOŻEMY WIĘCEJ" udało się pozyskać środki na zakup materiałów i narzędzi, które umożliwiły chętnym dzieciom i młodzieży kilka chwil dobrej zabawy... twórczej oczywiście.

Koordynowaniem tej „zabawy” zajął się nasz miejscowy twórca: plastyk i fotografik - Dorota Jarosz-Franczak, której twórczość można podglądać w galerii autorskiej.

Była okazja żeby trochę żywiołowo pomalować - to drzewa magiczne:


i sporządzić kilka bardzo interesujących portretów, pełnych wyrazu:

 

z jakim zaangażowaniem pracowali młodzi twórcy można obejrzeć tutaj: obejrzyj

Tropiciel Kulturalny 10.06.2010 r.



OGRODY

Wiosna już w pełni - pozwala cieszyć się zielenią i wszystkimi kolorami kwiatów.

Sztuka projektowania ogrodów ma już swoje miejsce w historii sztuki, a potrzeba otaczania się roślinami, porządkowanie ich w przemyślne układy, nadawanie im nowych kształtów, wzbogacanie rzeźbami dotyczy nie tylko wielkich ogrodów pałacowych. Ślady podobnej aktywności widać również w naszych przydomowych wiejskich ogródkach:



Tropiciel Kulturalny 10.05.2010 r.



KARNAWAŁ

Tropiąc kulturę wsi trafia się dosyć często na miejsca „puste”, tzn. takie, z których coś zniknęło lub, choć jeszcze istnieje w szczątkowej formie, to jednak zanika. Tak jest chyba z karnawałem (bardziej po polsku: Zapustami) – czasem zabaw, hulanek i swawoli.

Wygląda na to, że z wystawnych kuligów, stołów obficie zastawionych tłustym jadłem, barwnych korowodów, kóz, turoni, niedźwiedzi, rogatych diabłów, bocianów i żurawi, czyli przebierańców snujących się niegdyś po wiejskich drogach, zaglądających do domostw i przynoszących doń, jak wierzono, urodzaj i dostatek, pozostały przede wszystkim bale – już nie maskowe –  a raczej zwyczajne zabawy taneczne, dyskoteki, pozbawione dawnego rozmachu, barwności i żywiołowości.

A wydawałoby się, że w każdym tkwi ochota by spróbować stać się kimś innym, choćby tylko na jeden wieczór, skryć się za jakimś innym, nierozpoznawalnym obliczem. Skąd więc w nas (dorosłych) niechęć do przyodziania się w niecodzienny, choćby i nieco dziwaczny strój  i zakrywającą twarz maskę?

Dziś przebieraniem potrafią się już, chyba, cieszyć tylko dzieci.



Tropiciel Kulturalny 06.02.2010 r.



JASEŁKA

- to przedstawienie teatralne opowiadające o Bożym Narodzeniu, sięgające rodowodem czasów świętego Franciszka z Asyżu. Jasełka, czyli po prostu żłób, taki który ustawia się np. w lesie, by podkarmiać zwierzynę, taki do jakiego złożony został mały Jezus.

Widowiska wystawiane niegdyś w kościołach, później w karczmach i szopach a nawet na dworach szlacheckich i w teatrach, odgrywane przez dorosłych aktorów, przetrwały do dziś, chociaż już przede wszystkim w formie widowisk dziecięcych, takich jak te, które można było oglądać 14. stycznia w sali widowiskowej Gminnej Biblioteki Publicznej w Wiązowie. W przeglądzie wzięły udział również dzieci ze Szkoły Podstawowej z Witowic.



Więcej o tym przeglądzie : http://kultura-wiazow.pl/

Tropiciel Kulturalny 19.01.2010 r.



ARTYSTA, który opowiada drzewem

Przez wszystkich we wsi, nawet tych najmłodszych, zwany STASIU, tak że zapewne niektórym dziwnie może zabrzmieć jego pełne imię: Stanisław Waliczek,

Portret Stasia z jego słynnym kosturem zwanym „Święto Lasu”.

- człowiek, który postrzega drzewo chyba zupełnie inaczej niż my wszyscy, dla którego zwykły drewniany klocek, korzeń lub konar są pełne znaczeń, ukrytych treści.

Nawiązuje on kontakt z drzewem, dotyka go, nasłuchuje, a drzewo mu odpowiada; albo to on wtłacza w drzewo swoje opowieści, wizje, a drzewo je pokornie przyjmuje.

Nie przenikniemy tajemnicy takiego dialogu, ale czasem dane jest nam oglądać zewnętrzną formę, w jaką przyoblekła się ich rozmowa.

 Kilka płaskorzeźb wykonanych przez Stasia w latach ’90. zdobiących siedzibę podwarszawskiej hurtowni książek (dzięki uprzejmości tejże):

 

WAŻNE: W zbiorach Muzeum Etnograficznego we Wrocławiu znajdują się prace trzech braci z tej artystycznej witowickiej rodziny:

- Stanisława Waliczka : "Ołtarzyk" i "Bitwa na morzu"

- Józefa Waliczka : "Autoportret", "Matka Boska z Barda Śląskiego", "Człowiek o dwóch twarzach", "Częstochowa", "Krajobraz"
- a także jedna rzeźba Edwarda Waliczka

 

Wszystkich wybierających się do Wrocławia zachęcamy do obejrzenia ich prac w muzeum, które mieści się przy ul. Traugutta 111. 

Tropiciel Kulturalny 13.01.2010 r.



TWÓRCY Z WITOWIC - wywoływani z ukrycia

Czy są w naszych Witowicach osoby, które:

- szydełkują

- wyplatają

- rzeźbią

- zapełniają czyste kartki rysunkami lub innymi wzorami

- wymyślają zabawne historyjki

- lub też zajmują się jakimkolwiek innym rękodziełem...

i w dodatku nie mają nic przeciwko temu, żeby  się tym z innymi podzielić? Chętnie je tu zaprezentujemy.

W związku z tym bardzo prosimy o kontakt : tropiciel.kulturalny@gmail.com

Tropiciel Kulturalny 10.01.2010 r.



KULTURA



– od łac. cultus agri ("uprawa ziemi").

Zatem przynajmniej etymologia lokuje ją blisko wsi i tutaj też (w Witowicach oczywiście), oprócz sygnalizowania i relacjonowania jej oczywistych przejawów, będziemy jej poszukiwać postaramy się tropić jej ślady we wszelkich miejscach i pod każdą możliwą postacią. Będziemy poszukiwać tego, co ukrywa się „pod strzechami” naszych domostw (jeśli zgodzą się na to ich mieszkańcy), tego co „wygląda na zewnątrz” jak i tego, co z zewnątrz do nas napływa.


Tropiciel Kulturalny 09.01.2010 r.